Słów kilka o naszej gorzowskiej Kłodawce

Zacznijmy od mocnego uderzenia. W akcie lokacyjnym Gorzowa z 1257 r. wspomniana jest jedna gorzowska rzeka. Landsberg an der Warthe, czyli Gorzów nad Wartą, wydaje się pewnym, że 761 lat temu margrabia Brandenburgii pisał o głównej gorzowskiej rzece. Tymczasem… Przytoczmy interesujący nas fragment: „Sołtys otrzymywać ma trzecią część od wszystkich młynów na rzece Kłodawie („aqua Cladowe”) w obrębie miasta (czyli Landsbergu Nowym) i ich pól”. Okazuje się więc, że nasza rzeczna bohaterka po raz pierwszy na piśmie została wspomniana już prawie 800 lat temu!

Istotnym ustaleniem jest fakt, że zarówno w łacińskim oryginale aktu lokacji, jak i przez prawie 700 lat panowania niemieckiego nad tutejszymi ziemiami obowiązywała polska nazwa rzeki Kłodawa (łac. aqua Cladowe, niem. Kladow Fließ). Jest to jedno z ważniejszych świadectw dawnej polskości regionu, w którym stykały się aż trzy dzielnice należące uprzednio do państwa polskiego: Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej oraz Pomorza. Jak silnie zakorzeniony wśród ludności musiał być to związek, skoro aż do 1945 r., pomimo całkowitej germanizacji tych terenów, nazwa m.in. Kłodawki (Kłodawy) pozostała de facto polska. Nazwa „Kłodawka” jest zatem nazwą stosunkowo młodą. Jeszcze w l. 60 w literaturze nazwana była tradycyjnie „Kłodawą”.

Przyjmuje się, iż Kłodawka bierze swój początek w Jeziorze Karskim Wielkim na Pojezierzu Myśliborskim w województwie zachodniopomorskim. Wije się malowniczo w otulinie Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego. Po drodze przepływa przez Karsko, Mironice, Kłodawę i oczywiście Gorzów, w którym kończy bieg wpadając do Warty. Jej dopływami są Marwica (prawy) i Srebrna. Kłodawka to ostatni prawobrzeżny dopływ Warty. Jej długość całkowita to 27,3 km, z czego ok. 6 ostatnich kilometrów przypada na Gorzów.

Mało kto wie, że w średniowieczu Gorzów leżał w… widłach Kłodawy! Przebieg głównej odnogi zmienił się istotnie w dolnym biegu u ujścia Kłodawy do Warty. Obecny bieg Kłodawki znamy: w Parku Róż, gdzie Kłodawa stworzyła przed wiekami niewielkie rozlewisko, zachowane do dziś w postaci uregulowanego Stawu Kłodawskiego z małą wysepką ptactwa pośrodku. Dalej  wypływa z Parku Róż obok Stawu Kłodawskiego i równolegle do ul. Garbary wpływa do Warty. Mało kto wie, iż do końca lat 60. XX wieku na wysokości Parku 111 funkcjonowała druga otwarta nitka Kłodawki wpływająca do Warty, zwana Młynówką. Woda tej odnogi napędzała koła Wielkiego Młyna, płynęła za Placem Młyńskim i wpadała do Warty obok budynku dzisiejszego Wildomu. 50 lat temu schowano ten odpływ w podziemnej rurze. Jednak jeszcze większą sensacją dla zdecydowanej większości gorzowian będzie informacja, że niecałe 400 lat temu, w połowie XVII wieku między tutejszymi pagórami a wyniesieniem stożka napływowego, na obszarze którego założono miasto Landsberg Nowy, od północnego wschodu przepływała kolejna z odnóg Kłodawy! Odnoga ta odchodziła od Kłodawy właściwej w okolicach Pałacu Biskupiego przy ul. 30 Stycznia i biegła na południowy wschód pomiędzy ulicami Drzymały i Dąbrowskiego. Na wysokości łaźni miejskiej wpadała do fosy otaczającej mury obronne Gorzowa. Tę wschodnią odnogę Kłodawy pokazują jeszcze oryginalne mapy z XVII w. oraz mapy z lat 60 XX wieku odtwarzające tereny obecnego Gorzowa przed wiekami.

Od 1325 r. Gorzów posiadał system fos zasilanych wodą z Kłodawki. Wiosną 1572 r. odnotowano w kronikach miasta powódź spowodowaną przez Kłodawkę. Gdy w czasach nowożytnych zlikwidowano fosę, jej wody z czasem rozlały się jeszcze szerzej m.in. na terenie obecnego Parku Róż, który utworzono w latach 1908-1913. Na niewielkim rozlewisku wytworzył się z naturalny zbiornik wód w postaci znanego dziś stawu w Parku Róż.  Podczas budowy parku na początku XX w. osuszono tereny podmokłe wokół stawu, uregulowano też bieg Kłodawki. Podczas ulewnych opadów deszczu nadmiar wody w rzece przekazywany był właśnie do stawu poprzez niewielki łącznik w pobliżu biblioteki. Obecnie staw nie jest w praktyce zasilany wodą ze względu na obniżenie stanu wód. Mamy nadzieję, że rewitalizacja Kłodawki pozwoli również na pogłębienie wspomnianego łącznika, dzięki czemu staw odzyska funkcje retencyjne podczas ulew i powodzi.

 Już w akcie założenia miasta czytaliśmy o gorzowskich młynach na rzece Kłodawie. Również w późniejszych wiekach koła młyńskie napędzane były przede wszystkim wodą z Kłodawki. Najbardziej znanymi gorzowskimi młynami były: Wielki Młyn („czterokołowiec”) – najstarszy i największy gorzowski młyn, stał przy Bramie Młyńskiej do 1945 r.; Daleki Młyn – działał przy ul. Borowskiego. Wybudowany w XIV w., działał z tartakiem; Fosny Młyn – najmniejszy gorzowski młyn, działał od początku XV wieku do końca XVIII w.; Tylny Młyn – jeden z młodszych młynów miejskich, stał przy ul. Owocowej; Młyn Gospodarczy – najmłodszy gorzowski młyn, pracował jeszcze w latach 90. XX w., przy ul. Wyszyńskiego. Przez kilkanaście lat działał tam pensjonat Le Moulin (franc. „młyn”). 

W 1876 r. zakończono osuszanie terenów w dolince Kłodawki na północ od Starego Miasta. Rzeczkę również tu uregulowano wkomponowując ją w zabudowę powstającej nowej dzielnicy Gorzowa, czyli Nowego Miasta. W 1882 r. na brzegu Kłodawki, od ul. Borowskiego do Chodkiewicza  utworzono Park Klosego (na cześć pomysłodawcy terenów zielonych w Landsbergu). Pod koniec XIX w. obok uregulowanej już Kłodawki utworzono „skwer malarzy” przy ul. Łokietka.

W XX w. Kłodawka bywała nazywana „najdłuższą rzeką świata”. Dlaczego? Opływała przecież jednocześnie Casablankę i Wenecję. Gwoli wyjaśnienia młodszym czytelnikom: „Casablanka” to nazwa restauracji, późniejszej „Karczmy Słupskiej”, mieszczącej się nieopodal Placu Grunwaldzkiego. „Wenecja” to dawna słynna kawiarnia przy Parku Wiosny Ludów.

Kłodawka, również z uwagi na uregulowany nurt w części jej biegu, podczas nagłych ulew nie jest w stanie przyjąć całej wody, stąd liczne podtopienia, np. ul. Borowskiego. Kłodawka posiada w części biegu cechy rzeki górskiej. Bywają tu pstrągi i inne ryby znane z górskich potoków. Większość mieszkańców Gorzowa zna Kłodawkę z jej ostatniego odcinka, w centrum miasta, w jej ustabilizowanym po części korycie, skryta pod licznymi, niekiedy XIX-wiecznymi mostkami z ciekawymi balustradami. Zupełnie nieznanym faktem jest, iż przed wojną istniało wodne połączenie Kłodawki z Ruskim Stawkiem. Dzięki temu połączeniu staw zasilany był świeżą wodą a jednocześnie w sytuacji ulew i powodzi stanowił naturalny zbiornik retencji wód. Intrygujący odcinek znajduje się też nieco powyżej: od granic Gorzowa, a szczególnie od miejsca, w którym do Kłodawki wpada inna gorzowska, mocno zapomniana górska rzeczka – Srebrna. Rewitalizacja Kłodawki pozwoli lepiej poznać gorzowianom i gościom nasz rzeczny skarb z jej niezwykłym, górskim charakterem.

Zapraszamy do obejrzenia pełnej prezentacji ze spotkania, które odbyło się 23 listopada i dotyczyło naszej gorzowskiej Kłodawki: prezentacja_Odzyskujemy Kłodawkę z nurtem historii_23.11.18

Poniżej również film stworzony przez Łukasza Alberskiego Skyline, prezentujący naszą rzeczną bohaterkę.

Kłodawka z lotu ptaka

Kłodawka jest ciekawa! 🙂 Łukasz Alberski pięknie nam ją pokazał z lotu ptaka. Film zrobiony z okazji wykładu "Odzyskujemy Kłodawkę z nurtem historii", w którym udział wzięło ponad 50 osób. Wykład poświęciłam programowi rewitalizacji tej górskiej rzeki w Gorzowie, jej geografii, historii, teraźniejszości i projektowanej trasie pieszo-rowerowej wzdłuż Kłodawki. Warto przypomnieć, iż rzeka ta bierze swój początek w Jeziorze Karskim Wielkim na Pojezierzu Myśliborskim w woj. zachodniopomorskim. Wije się malowniczo w otulinie Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego. Po drodze przepływa przez Karsko, Mironice, Kłodawę a w Gorzowie kończy bieg wpadając do Warty. Jej dopływami są Marwica i Srebrna. Kłodawka to ostatni prawobrzeżny dopływ Warty. Jej długość całkowita to 27,3 km, z czego ok. 6 ostatnich kilometrów przypada na Gorzów. Całość powierzchni zlewni Kłodawki to aż 335,15 km2. Do Kłodawki będziemy nieraz wracali. W tym tygodniu przedstawię Państwu prezentację na jej temat przygotowaną również z okazji wspomnianego wykładu.

Opublikowany przez GEO Gorzów Poniedziałek, 26 listopada 2018

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *